9 niezaprzeczalnych powodów, dla których Henry Cavill to doskonały „Wiedźmin”

-

9 niezaprzeczalnych powodów, dla których Henry Cavill to doskonały „Wiedźmin”

„Wiedźmin” w grudniu zeszłego roku powrócił z kolejnym sezonem. Wydaje nam się, że to już najwyższy czas, abyśmy docenili głównego bohatera tak, jak na to zasługuje. Henry Cavil to bowiem aktor nietuzinkowy, a rola Geralta przyniosła mu ogólnoświatową sławę… i kompletnie nas to nie dziwi.

Reklama
Odtwórcy pozostałych ról w „Wiedźminie” – Freya Allan, Anya Chalotra i Joey Batey – bez wątpienia wykonali świetną robotę i są współodpowiedzialni za sukces serialu. Opinie na temat pomysłu obsadzenia Henry’ego Cavilla w roli Geralta początkowo były zaś sceptyczne. Aktor jednak błyskawicznie udowodnił, że jest wprost stworzony do tej roli.

Kiedy dowiedzieliśmy się, że w rolę dzikiego, kudłatego Wiedźmina wcieli się „Superman”, nawet my mieliśmy wątpliwości. Teraz jednak oczywistym jest, że Cavill dosłownie urodził się po to, by zostać Geraltem z Rivii.

Przed Wami lista dowodów na to, że wybór Henry’ego Cavilla do tytułowej roli w „Wiedźminie” był totalnym strzałem w dziesiątkę.

1. Cavill wprost uwielbia tematykę związaną z „Wiedźminem”.

Aby zostać aktorem, nie musisz znać tematyki produkcji ani w ogóle interesować się filmem czy serialem, w którym grasz. Przykładowo Gwyneth Paltrow nawet nie pamięta, w których filmach Marvela wystąpiła!

Fascynacja Cavilla „Wiedźminem” – zarówno książkami, jak i grą – była jednak prawdziwa i pomogła mu sportretować postać, która jest prawdziwym fundamentem serialu. Sam Henry przyznał, że „wylewnie okazuje swoją lojalność wobec materiału źródłowego”.

Reklama
2. Podobno czuł, że rola Geralta jest jego przeznaczeniem (a przecież to właśnie o przeznaczenie chodzi w tej opowieści…).

Jeszcze zanim obraz otrzymał zielone światło, Cavill naciskał na swoich agentów, aby pozwolili mu spotkać się z producentką serialu, Lauren Schmidt Hissrich. Dążenie Henry’ego do zagrania Geralta było tak uporczywe, że Hissrich uznała go nawet za, tutaj cytat, „irytującego”. Po przesłuchaniu 206 aktorów do tej roli wciąż jednak nie mogła wyrzucić go z głowy (totalnie ją rozumiemy!), więc w końcu postanowiła dać mu szansę.
3. Henry na planie jest chodzącą „wiedźmińską” encyklopedią.

Freya Allan uchyliła nieco rąbka tajemnicy, zdradzając, jak to jest grać z Henrym: „Bywa tak, że kręcimy scenę, a on nagle mówi, że według niego powinniśmy użyć danej linijki ze strony 253 z 'Krwi elfów'”. Ok, może i jest nieco przemądrzały… ale za to jaki uroczy!
Reklama
4. Swój lockdown spędził, grając po raz kolejny w „Wiedźmina 3″… i to na najwyższym poziomie trudności.

Henry ujawnił, że trylogia gier była jego bramą do świata fantasy. Przyznał również, że szorstki ton jego głosu w serialu został zainspirowany przez głos Douga Cockle’a, czyli Geralta w grach.

Mimo że serial oparty jest na książkach, a nie grach, nie zapomniano w nim o ukłonie w stronę graczy, dodając kultową scenę w wannie. Henry chciał nawet wynurzyć stopy w tej scenie – oczywiście jako hołd dla słynnego fragmentu z gry. Niewiele brakowało, a cieszylibyśmy się tym gorącym widokiem – niestety ostatecznie zrezygnowano z tego pomysłu przez niestandardowy rozmiar wanny i sugestię kogoś z planu, że to mogłoby być lekką przesadą.

5. Nalegał na samodzielne wykonywanie wszystkich akrobacji i scen szermierki… i poszedł w nich na całość.

Zapytany o to, czy sceny szermierki są jego autorstwa, Henry odpowiedział: „To w 100% ja. Bardzo ważne jest dla mnie, aby wcielać się postać również w akcji. Postać bowiem musi być ta sama zarówno w akcji, jak i w scenach dialogowych”.

Henry wiele czasu na planie i poza nim spędził z szablą w ręku – dla zaledwie 2 minut walki trenował aż przez 10 dni. To dopiero zaangażowanie!

Reklama
6. On i Joey Batey to idealny duet.

Przyjaźń Geralta z Jaskierem zapewnia dużo komizmu, który doskonale kontrastuje z niektórymi bardziej mrocznymi momentami. Dwie sceny, które doskonale podsumowują ich relację, to te, gdy Geralt leży w wannie (ponownie) i kiedy powraca, aby uratować Yennefer.Ach, i któż mógłby zapomnieć wszystkie te ich wybryki, które doprowadziły do powstania wspaniałej piosenki Jaskiera „Toss a Coin to Your Witcher”?!

7. Udało mu się przekonać niedowiarków, że bycie najlepszą wersją Geralta to wyłącznie jego zasługa.

Kiedy Henry po raz pierwszy został obsadzony w roli głównej, wielu fanów stwierdziło, że jest „zbyt ładny” i klasycznie przystojny, by zagrać twardego, pełnego blizn i śladów po walce Geralta. Jego znajomość całej fabuły i zamiłowanie do szczegółów (zwłaszcza ten wyjątkowy niski głos!) pomogły jednak przekonać wielu sceptyków.
Reklama
8. Andrzej Sapkowski – autor serii książek o Wiedźminie – dał Henry’emu swoje błogosławieństwo. Cóż, to mówi samo za siebie!

Andrzej Sapkowski za wcielenie się w postać Geralta dał Henry’emu najwyższą z możliwych pochwał. O występie aktora powiedział: „Tak jak Viggo Mortensen wcielił się w Aragorna, tak Henry w Geralta – i tak już zostanie na zawsze”. Biorąc pod uwagę, że Aragorn grany przez Viggo Mortensena jest jedną z najbardziej ikonicznych postaci w historii fantasy, to wyjątkowo dobra wiadomość dla Henry’ego!
9. Relacja Henry’ego z jego psem Kalem jest zasadniczo taka sama jak relacja Geralta z Roachem – i jest to absolutnie urocze!

Jak napisał na Instagramie: „Więź, którą dzielimy z Kalem, tak bardzo leży w naszej naturze, że gesty czułości takie jak ten [na zdjęciu] są zwyczajnie instynktowne”.
Reklama

Brzmi znajomo?

Czy Wy również uważacie, że Henry Cavill w roli Wiedźmina jest po prostu niezastąpiony? Jakie inne seriale fantasy lubicie oglądać? Dajcie znać w komentarzach!

Udostępnij

Ostatnie posty