„Kaizen”, czyli sztuka samodoskonalenia prosto z Japonii

„Kaizen”, czyli sztuka samodoskonalenia prosto z Japonii

Prawie każdy z nas co jakiś czas wyznacza sobie nowy cel lub wyzwanie… i równie często nie udaje mu się go zrealizować. Wówczas mówimy sobie, że nie jesteśmy jeszcze gotowi, że zrobimy to za tydzień, za miesiąc czy za rok.
Na początku co prawda dążymy do ich realizacji z zapałem, ale kiedy niewielki wysiłek jest już za nami, mówimy sobie, że zrobiliśmy już wystarczająco dużo i owszem, nadal chętnie zmienimy swoje życie, ale może w nieco wolniejszym tempie.
Reklama
Dlaczego tak się dzieje? Odpowiedź jest dość oczywista: ponieważ zbyt szybko staramy się osiągnąć zbyt wiele; ponieważ mamy dość nowej odpowiedzialności; ponieważ trudno jest zmienić stare nawyki i spróbować czegoś nowego.

„Kaizen”, czyli zasada jednej minuty

W kulturze japońskiej istnieje praktyka „Kaizen”, która obejmuje zasadę jednej minuty dla samodoskonalenia. U podstaw tej metody leży przekonanie, że dana osoba powinna ćwiczyć wykonywanie danej czynności tylko przez jedną minutę, ale codziennie i o tej samej porze. Wykonanie tego zadania w tak krótkim czasie nie powinno być żadnym problemem absolutnie dla nikogo, nawet dla najbardziej leniwej osoby na świecie. O ile częściej znajdzie się bowiem wymówka, żeby czegoś nie robić przez pół godziny lub godzinę dziennie, o tyle każdy z nas powinien być w stanie zrobić to bez zastanowienia przez zaledwie 60 sekund.
Niezależnie od tego, czy będzie to robienie pompek, czy czytanie książki w obcym języku, w tym przypadku zadanie, które przed Tobą stoi, nie będzie się wydawało czymś nieprzyjemnym, przez co trzeba przebrnąć. Wręcz przeciwnie, wtedy będzie to czynność, która przynosi radość i satysfakcję – a robiąc jeden mały krok, szybciej wejdziesz na drogę samodoskonalenia i osiągniesz wspaniałe rezultaty.
Reklama
Ważne jest, aby przezwyciężyć brak wiary we własne możliwości, jak również uwolnić się od poczucia winy i bezradności. Musisz doświadczyć poczucia zwycięstwa i sukcesu, aby móc iść naprzód. Kiedy natomiast te odczucia Cię zainspirują, stopniowo zaczniesz zwiększać ilość czasu, jaki poświęcasz na wykonanie zadania, które sobie wyznaczyłeś. Może na początku będzie to tylko pięć minut, ale wkrótce przeciągnie się to do pół godziny, a potem jeszcze dłużej. W ten sposób zasada jednej minuty pozwala na własnych oczach dostrzec swoje postępy.
Idea „Kaizen” wywodzi się z Japonii. Samo słowo zawiera dwa człony: „kai” (zmiana) i „zen” (mądrość). Zostało wymyślone przez Masaaki Imai, który uważa, że filozofię tę można równie dobrze zastosować zarówno w świecie biznesu, jak i w życiu osobistym.
Na pierwszy rzut oka praktyka ta może wydawać się wątpliwa i nieefektywna dla ludzi, którzy wyrośli w kulturze zachodniej i przyzwyczajeni są do myśli, że wyniki można osiągnąć jedynie poprzez podjęcie ogromnego wysiłku. Rozbudowane i wymagające programy samodoskonalenia, które pozbawiają człowieka ogromnych ilości energii, mogą go jednak po prostu wyczerpać i nie przynieść żadnych wymiernych rezultatów. „Kaizen” natomiast jest czymś, czego każdy może spróbować praktycznie w każdej sferze życia. W Japonii na przykład jest on często stosowany do doskonalenia technik zarządzania.
Wszystko, co musisz zrobić, to zrozumieć, co chcesz osiągnąć… a wówczas stajesz się gotów do działania!
Na podstawie materiału z: timesnet.ru