Mężczyzna z karłowatością mimo swojej przypadłości stworzył szczęśliwą rodzinę z kobietą o zwyczajnym wzroście

Mężczyzna z karłowatością mimo swojej przypadłości stworzył szczęśliwą rodzinę z kobietą o zwyczajnym wzroście

  • Post author:
  • Post category:Ludzie
Wygląda na to, że krzywdzące stereotypy, chociaż mocno zakorzenione w naszym społeczeństwie, na szczęście powoli odchodzą już do lamusa. Jednym z nich jest pogląd, że osoby z różnymi niepełnosprawnościami i chorobami nie mają prawa do normalnego życia, w tym bycia w szczęśliwym związku. Historia Zacha Rollofa, który cierpi na karłowatość, udowadnia, że w tym twierdzeniu nie ma ani krzty prawdy. Mimo swojego niskiego wzrostu i innych wyzwań związanych z jego przypadłością jest teraz szczęśliwym człowiekiem zakochanym w Tori, kobiecie swoich marzeń.
Poznajcie wzruszającą historię miłości Tori i Zacha, która spadła na nich jak grom z jasnego nieba i nieprzerwanie towarzyszy im w drodze przez życie po dziś dzień.
Reklama

Oboje nie spodziewali się, że dopadnie ich tak głębokie uczucie.

© toriroloff/ Instagram

© toriroloff / Instagram
Wygląda na to, że prawdziwą miłość można znaleźć wszędzie, nawet… w pracy. Tak właśnie wyglądały początki związku Zacha i Tori, bowiem poznali się na farmie rodziców Zacha, na której Tori pracowała w 2010 roku, gdy rozpoczął się sezon na dynie. Rodzice, notabene także dotknięci karłowatością, nieświadomie sprawili więc, że ich syna dopadła strzała Amora! Pomocny był też pracujący z Tori kolega, który wyjawił jej, że wpadła w oko Zachowi. Ten zaś zupełnie nie wierzył, że ma u niej szanse, ale po pierwszej randce trwającej aż 5 godzin oboje poczuli, że przed nimi otwiera się nowy ekscytujący rozdział w życiu.
Reklama

Dla Zacha randkowanie było czymś zupełnie nowym.

© toriroloff/ Instagram

© toriroloff/ Instagram

© toriroloff/ Instagram
Zarówno Zach, jak i Tori już od pierwszego spotkania czuli, że ich relacja z pewnością nie jest jedynie przyjacielska. Mężczyzna jednak czuł się nieco niepewnie, bowiem jego doświadczenie w randkowaniu było właściwie zerowe. Pierwsza randka jednak udała się bardziej niż się tego spodziewali, a cierpliwość Tori, odwaga Zacha i chęci obu stron sprawiły, że ich relacja nabrała rumieńców i powoli przechodziła na kolejne poziomy.
Reklama

Zakochani stanęli na ślubnym kobiercu, a następnie wzięli udział w reality show.

© toriroloff/ Instagram

© toriroloff/ Instagram

© toriroloff/ Instagram
Zach po kilku latach poprosił Tori o rękę i w lipcu 2015 roku ci zakochani w sobie do szaleństwa młodzi ludzie wzięli ślub. Mężczyzna nie ukrywa, że poznanie Tori zmieniło jego życie na lepsze – dzięki niej nie tylko poznał smak prawdziwej miłości, ale także bardziej otworzył się na innych ludzi. Niedługo potem para wystąpiła w reality show „Wielki świat małych ludzi” i choć początkowo Tori miała pewne opory przed tym, jak zostaną odebrani, po czasie uświadomiła sobie, że naprawdę warto, aby ich niesamowitą historię poznał cały świat. Wyszła zatem ze swojej strefy komfortu i zdecydowała się na ten niecodzienny krok, ucząc się także, że opinia nieżyczliwych nie powinna mieć dla nich żadnego znaczenia.
Reklama

Zach i Tori zdecydowali się na dzieci, dzięki czemu na świecie pojawili się Jackson, Lilah i Josiah.

© toriroloff/ Instagram

© toriroloff/ Instagram

© toriroloff/ Instagram
Reklama

Ich pierwszy syn Jackson pojawił się na świecie w 2017 roku, córeczka Lilah Ray – 4 lata później, zaś pod koniec kwietnia 2022 roku Tori urodziła trzecie dziecko, syna Josiah. Zach odziedziczył karłowatość po swoich rodzicach i podobnie stało się w przypadku jego własnych dzieci.

© toriroloff/ Instagram
Choć ich codzienność pełna jest szczęśliwych chwil, para nie ukrywa, że czasem bywa trudno. Wszystkie ich dzieci odziedziczyły bowiem po ojcu karłowatość, a jakiś czas temu, przed urodzeniem trzeciego syna, Tori poroniła. Mimo przeciwności losu starają się cieszyć tym, co mają, a jak sami przyznają, mają naprawdę wiele: troje wspaniałych dzieci, prawdziwą miłość i dach nad głową. W trudnych chwilach wiedzą natomiast, że zawsze mogą liczyć na siebie nawzajem – i właśnie to daje im siłę i motywację do pokonywania przeszkód.
Czy znacie inne historie o tym, jak prawdziwe uczucie przełamało stereotypy? Dajcie znać w komentarzach!
Źródło: brightside.com