Samotny ojciec gej adoptował chore dziecko i wychował je na mistrza olimpijskiego

Samotny ojciec gej adoptował chore dziecko i wychował je na mistrza olimpijskiego

Jerry Windle to samotny homoseksualny mężczyzna, któremu przez lata ciągle powtarzano, że nigdy nie będzie ojcem. Sam zresztą nie wierzył, że to kiedykolwiek się stanie, ale pewnego dnia jego życie całkowicie się zmieniło. Jego rodzicielska podróż wydaje się być jak z bajki i jest dowodem na to, że prawdziwa miłość może wygrać każdą bitwę.
Z całych sił wierzymy, że rodzicielska miłość może zdziałać cuda i stoi ponad wszelkimi społecznymi uprzedzeniami i stereotypami. Zachęcamy do zagłębienia się w historię tego samotnego człowieka o wielkim sercu, który wychował pewną porzuconą sierotę na mistrza olimpijskiego.

Wszystko zaczęło się od historii z gazety.

© jordanpiseywindle / Instagram
Reklama

© jordanpiseywindle / Instagram
Jerry Windle, samotny gej, odkąd tylko pamiętał, chciał zostać ojcem. Walczył o adopcję w USA, a pewnego dnia zauważył artykuł w magazynie, który opisywał życie sierot w Kambodży. Nie wahał się ani chwili i skontaktował się z kambodżańskimi urzędnikami, a wkrótce potem otrzymał wiadomość, która odmieniła jego życie.

© jordanpiseywindle / Instagram
W czerwcu 2000 roku Jerry udał się do Phnom Penh w Kambodży, gdzie jego przyszły syn, Jordan, mieszkał w sierocińcu od czasu śmierci swoich rodziców. Maluch cierpiał z powodu niedożywienia, świerzbu i innych poważnych infekcji. Jerry zabrał go wówczas do swojego domu na Florydzie, zadbał o niego i stał się jego nowym, oddanym ojcem.
Reklama

Nowa rodzina od początku napotykała liczne wyzwania.

© jordanpiseywindle / Instagram

© jordanpiseywindle / Instagram
W USA pojawiły się jednak liczne przeszkody dla nowej rodziny. Jordan miał wiele problemów zdrowotnych, był wyczerpany i słaby, a zanim nauczył się angielskiego, porozumiewał się z Jerrym jedynie za pomocą języka migowego.

© jordanpiseywindle / Instagram
W tamtym czasie Jordan miał 2 lata i ważył niewiele ponad 7 kg. Jego tata nie wiedział, czy chłopiec będzie żył, czy umrze, ale obiecał, że zrobi wszystko, aby jego nowy syn już nigdy więcej nie musiał cierpieć. Miłość przecież potrafi pokonać każdą barierę!
Reklama

Przypadkowy początek wielkiej kariery olimpijskiej.

© jordanpiseywindle / Instagram
Olimpijskie marzenia Jordana zaczęły się w wieku 7 lat. Na obozie nurkowym przykuł uwagę Tima O’Briena, syna słynnego trenera nurkowania Rona O’Briena. Wówczas Jordan dołączył do specjalnego programu nurkowego i zaczął osiągać pierwsze sukcesy.

© jordanpiseywindle / Instagram
To właśnie w tamtym czasie poznał złotego medalistę olimpijskiego i działacza LGBT Grega Louganisa (nazywano go nawet „Małym Louganisem”). Po 3 próbach olimpijskich, najpierw w wieku 13 lat, potem w wieku 16 lat, Jordan spełnił swoje wieloletnie marzenie i zakwalifikował się do zawodów dla mężczyzn.
Reklama

Ojciec i syn przez lata utrzymali najsilniejszą więź.

© jordanpiseywindle / Instagram

© jordanpiseywindle / Instagram
Dziś Jordan reprezentuje Stany Zjednoczone na Olimpiadzie, choć w głębi serca będzie reprezentował także Kambodżę. Niedawno wytatuował sobie nawet flagę Kambodży na ramieniu, aby wszyscy mogli widzieć ją podczas jego nurkowania.
Reklama

© jordanpiseywindle / Instagram
Ojciec i syn w 2011 roku przedstawili swoją historię w książce dla dzieci, której byli współautorami. Książka zatytułowana „An Orphan No More: The True Story of a Boy” opowiada historię koguta, któremu inne zwierzęta mówiły, że bez kury nie może stać się ojcem. Pewnego dnia natyka się na jajko, którego nikt nie chce. Z jajka wykluwa się kaczątko; mimo jego odmiennego wyglądu ta dwójka udowadnia, że „gdzie jest miłość, tam jest rodzina”.
Czy znacie inne poruszające historie, w których miłość pokonuje wszelkie przeszkody? Dajcie znać w komentarzach!
Źródło: brightside.me